nalle - dlaczego ojciec robi
kolorowe ciuchy dla dzieci?

nalle – dlaczego ojciec?
20 grudnia 2016 Mateusz Bąkała
w kategorii misiowanie

Skąd pochodzi nalle?

Wiele osób ze zdziwieniem reaguje na informację, że za marką nalle stoi ojciec. Z rozbawieniem przyjmowane jest nasze targowe stoisko, na którym zazwyczaj można spotkać brodatych facetów… Chcę opowiedzieć Ci skąd wziął się pomysł i jak to się stało, że się udało – nalle powstało, jest i działa…

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy przed narodzeniem mojego syna – Błażeja. Była końcówka 2014 roku, wracałem z “pracowej” sesji zdjęciowej… Pomysł kiełkował w mojej głowie od jakiegoś czasu. Rozmawiałem z młodszym bratem przez telefon i w pewnym momencie rzuciłem: “Kuba, może zrobimy markę ciuchów dla dzieci?”. 🙂 Pomysł chwycił! Zaprosiliśmy do projektu naszego najmłodszego brata – Jaśka i postanowiliśmy: robimy! Na samym początku wydawało nam się to bajecznie proste – przecież zrobienie super ciuchów dla dzieci będzie bajecznie łatwe. Do zespołu dołączył Michał Bednarski – kolega i wspaniały ilustrator. Zaczęliśmy pracę nad pierwszą kolekcją. Wzory i pomysły na ciuchy powstały stosunkowo szybko. Z Jankiem szukaliśmy dzianin, szwalni, wszywek i wszystkiego, na co składa się nalle.

Trudne sprawy

Poszukiwania okazały się trudne i długotrwałe. Braterskie wypady do Łodzi, w okolice Łodzi, do Białegostoku i inne rejony Polski, setki telefonów i maili. Myśleliśmy, że znalezienie organicznej bawełny, która będzie miała to coś i od razu stwierdzimy, że chcemy z niej szyć nasze ciuchy zajmie nam zdecydowanie mniej czasu niż parę miesięcy. Koniec, końców udało się! Przyjechały próbki produkcyjne. Siedzieliśmy z chłopakami, żoną Jaśka – Jagodą i moją – Mileną w domu naszej mamy i byliśmy przekonani, że już wszystko gotowe… 😀 Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jak bardzo się mylimy. Kolejne miesiące to wyczekiwanie na próbki druku, prototypy ubrań, poprawki, kolejne prototypy… i w końcu latem 2016 do mojego biura przyjechał kurier z kartonami wypełnionymi ciuchami nalle. Skakaliśmy z radości! Błażej – mój syn każdego dnia śmigał z uśmiechem w naszych ciuchach.

Zaczynamy!

UDAŁO się! Po kilkunastu miesiącach ciężkiej pracy udało się zrealizować szalony pomysł. Zrobiliśmy naszą własną markę dzieciaczkowych ciuchów. Na samym początku zdecydowaliśmy, że będą super jakościowe i robione od początku do końca w Polsce – możliwie najbardziej lokalnie. Założenia udało się zrealizować w 100% Dzianiny produkowane są dla nas w Łodzi. Drukarnia, która je zadrukowuje, jest w okolicy Łodzi, a szyjemy w Radomiu. Magazyny i główne działania realizujemy gdzieś między Lublinem a Puławami. Kuba z Warszawy zawiaduje procesem promocji i komunikacji.
Jesteśmy dumni, kiedy rodzice przychodzą do nas i mówią, że ich dzieciaki uwielbiają chodzić w ciuchach nalle. Pękamy z dumy, kiedy okazuje się, że jakiś mały miś nie chce wyjść z domu bez naszej bluzy czy pump…
Powiem to jeszcze raz – udało się! nalle ma się coraz lepiej i coraz więcej małych urwisów śmiga w naszych ciuchach. Dla nas to ogromna motywacja do dalszej pracy! Chcemy być coraz lepsi i robić jeszcze fajniejsze i bardziej szalone ciuchy. Pracujemy nad drugą kolekcją nalle, będzie kolorowo, będą kolejne zwierzaki, będzie się działo… Mamy nadzieje na wiosnę 😀